Pod koniec tygodnia na nagłówkach gazet zagościła spółka Macy's
Analitycy w piątek przyglądali się spółce, próbując dowiedzieć się czemu osiąga ona coraz słabsze wyniki, jednak większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, ze istnieje jedna, prosta odpowiedź na to pytanie... Amazon.
Dyrektor finansowy Macy's wciąż powtarza, że fizyczny aspekt zakupów jest jedyną przewagą konkurencyjną jaką spółka ma nad Amazonem
"I nie zapominajmy o tym, jak istotne są sklepy dla naszych sprzedawców. Mamy możliwość pokazania towaru oraz zapewniania nie tylko natychmiastowej transakcji sprzedaży, ale także kompletowania całych stylizacji. Klienci mogą na własne oczy zobaczyć kolor ubrania, poczuć materiał, z którego jest zrobione oraz sprawdzić czy odpowiednio leży na sylwetce. Ogromna część towaru wciąż sprzedawana jest właśnie w sklepach".
Może jest w tym trochę racji. Wyniki pokazują, że prawie 90% wszystkich "transakcji sprzedaży detalicznej" wciąż odbywa się w sklepach. Amazonowi też nie są obce sklepowe witryny, zatem analitycy podtrzymują, że fizyczna sprzedaż detaliczna raczej nigdy nie zniknie w 100%.
Jedno jest jednak pewne. Amazon sądzi, że może zdigitalizować branżę mody odzieżowej. To Macy's od zawsze był liderem w tym sektorze, jednak udział Amazona w tym rynku wciąż się zwiększa, a spółka ogłosiła niedawno stworzenie swojej własnej marki odzieżowe, jak i to, że powiększyła o 100% swoją modową ofertę.
Jeśli chodzi natomiast o notowania Macy's, inwestorom podoba się wizja nieco mniejszej jednak gotowej do walki spółki. W odpowiedzi na czwartkową informację o sprzedaży 100 sklepów, notowania Macy's wyskoczyły w górę o 17%, co sprawiło, że na zamknięciu, przy wolumenie obrotu powyżej średniej, cena akcji spółki były najwyższa spośród tych odnotowanych w ciągu ostatnich 3 miesięcy.